|
Czytam opinie "obrońcow" Kiko i stwierdzam jedno Panowie - stop dopalaczom, naprawdę szkoda zdrowia. Jestem w stanie wszystko zrozumieć, brak zgrania nowych piłkarzy, kilka kontuzji, sprzedaż dwójki kluczowych pomocników i wiele innych pobocznych wątków. Tylko czy to nie jest usprawiedliwianie "na siłę"? Od czego był okres przygotowawczy? Może zamiast testować 3-5-2 należało zagrać wariantami bez Głowackiego, Brleka, Mączyńskiego czy choćby z Boguskim w ataku zamiast dawać mu szanse w meczach o punkty?
Mecze sparingowe, jeszcze z Brlekiem w składzie, również wyglądały słabo. Przypominam, że dostaliśmy od Sosnowca 4-1. Tamten mecz nie różnił się wiele od naszych ostatnich 5-6 meczów. Niestety od apogeum farta w Derbach mamy mocny zjazd w dół. Kiko nie ma żadnego pomysłu, rzuca do składu nieprzygotowanych graczy zamiast dać szanse Bartoszowi, który wydaje się piłkarzem idealnym na końcówki meczów. Po co nadal szanse dostaje Brożek? Skąd pomysł na zostawienie Małeckiego i Carlitosa, co my do ch... gramy co 3 dni bo europejskie puchary? Żenujące i lekceważące podejście, nasz trener zrobił sobie sparing z jednego z kluczowych meczów.
Na koniec przypomnę, że to tylko nasza ekstraklapa i naprawdę niewiele trzeba, żeby punktować. Niestety ogrywają nas już zespoły mające w składzie kopaczy typu Burdenski.
|