|
Padaka.
Czy jest w tym wina trenera? Jest.
Co mógł zrobić inaczej? Wziąć Carlitosa na ławkę.
Rozumiem zmęczenie, rozumiem mikrourazy etc. ale jak się gra jeden mecz o awans, to kluczowy zawodnik musi być w kadrze, żeby choćby przy takim scenariuszu jak wczoraj wpuścić go tuz przed dogrywką i dać sobie szansę na awans.
Coś jeszcze? Nie wpuszczać Imaza.
Hiszpan nie jest gotowy na grę, nic nie daje drużynie. Rozumiem, że potrzebuje minut, zgrania - może być w kadrze meczowej, może wchodzić na boisko, ale nie w meczu, który trzeba wygrać, a my gramy źle.
Coś jeszcze? Przygotować drużynę na grę w przewadze.
Ewidentnie nie byliśmy na to przygotowani i po zejściu rywala grało nam się znacznie gorzej.
Coś jeszcze? Nie bardzo.
Przyczyny porażki?
Przyczyna 1. stopnia (najważniejsza): Halilović
Przyczyny 2. stopnia: Balanyuk, Imaz, Brożek
Przyczyny 3. stopnia: Llonch, Boguski, Wojtkowski
Przyczyna 4. stopnia: Perez, Gonzalez
Halilović
Gość nie nadaje się do grania na tym poziomie, to na dziś dzień jest trampkarz. Może i utalentowany trampkarz, ale wciąż trampkarz. Fizycznie słabiutki, technicznie niesolidny i niechlujny, nieprzyzwyczajony do agresywnej gry i szybkiego podejmowania decyzji, jego podania często są nie tyle ryzykowne co bardzo naiwne, zakładają, że rywal nie wykona ruchu, powoduje mnóstwo strat, przez co cała drużyna musi gonić rywali, odbierać piłkę i budować atak pozycyjny od zera. Biorąc pod uwagę, że budowanie ataków przychodziło nam w bólach, a część drużyny nie była przygotowana fizycznie na ganianie za kontrującymi rywalami, można spokojnie przyjąć, że przeciętny partner z drużyny przez samego Halilovicia miał o połowę więcej pracy. Taki Basha połowę swoich odbiorów zrobił czyszcząc akcje po stratach Chorwata.
Balanyuk
Nie będę chłopaka tyrał, bo potencjał jest, ale nie potrafił się odnaleźć na boisku, nie szukał gry, kilka zrywów na 120 minut to stanowczo zbyt mało.
Imaz i Brożek
Dwaj wprowadzeni z ławki piłkarze byli mniej widoczni od zawodników, których zmienili, a tamci zeszli głównie dlatego, ze fizycznie wyglądali coraz gorzej. Jeżeli piłkarze z ławki dają mniej niż piłkarze schodzący, to trudno o zwyciestwo.
Llonch
Zawodnik z ławki nie upilnował przy stałym fragmencie grającego już ponad 90 minut Rymaniaka. Do tego w konstruowaniu akcji widać dużą różnicę w grze na korzyść Bashy, którego Llonch zmienił. Llonch po prostu nie ma takich atutów jak Basha i nie był w stanie go zastąpić. Gra drużyny znacząco na tym ucierpiała.
Boguski
Klasyczny Boguski, momentami bardzo aktywny, ale jego proste błędy w kluczowych momentach torpedowały wysiłek drużyny. Nie stoi w jednym szeregu z Haliloviciem z dwóch względów - jednak jako jeden z nielicznych stwarzał zagrożenie i grał znacznie krócej, więc jego wpływ na wynik jest mniejszy. Ponadto jego błędy miały miejsce przy finalizacji akcji - tego drużyna się spodziewa, straty w tej strefie są normalne, Halilović psuł akcje w samym jej środku, kiedy drużyna jest najbardziej odsłonięta i najtrudniej się zorganizować.
Wojtkowski
Chłopak stwarzał największe zagrożenie, ale jednocześnie miał całe mnóstwo podwórkowych zagrań i bardzo, bardzo prostych błędów. To co robił na plus, równoważył niespodziewanymi zagraniami na minus, często przez nie nasza gra traciła ciągłość - przypadek Boguskiego. No i podobnie jak Boguski koniec końców zmarnował kilka dogodnych sytuacji.
Perez
Wydaje mi się, że to dobry piłkarz, ale z Koroną był po prostu za wolny i zbyt mało znaczący, zbytnio asekurancki w operowaniu piłką. Nie psuł jak Halilović, nie był widmem jak Imaz, dałbym go nawet powyżej Lloncha, szczególnie za okres gry 11 na 11, ale wciąż był bardzo, bardzo przeciętny.
Gonzalez
To chyba on zaspał z kryciem przy bramce. Momentami przyprawiał o szybsze bicie serca, ale bez konsekwencji, poza tym solidny.
Dodam jeszcze, że Arsenić zagrał dobre zawody, ale przy bramce obciął się skacząc do główki, co pewnie miało wpływ na przebieg akcji. Z dwójki Cywka - Sadlok lepszy ten drugi, ale obaj mieli problemy z współpracą na swoich skrzydłach i to nie ze swojej winy - bardzo mało wsparcia, szczególnie Cywka po zejściu Boguskiego.
|