Wyświetl pojedynczy post
WISŁAZWE
WISŁA KRAKÓW
 
 
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1654
Stary 21.09.2017, 11:03
Dość długo się nie udzielałem w tym temacie.
Nie za bardzo potrafię sobie wytłumaczyć na chwilę obecną postawę obrońców Kiko Ramireza.
Chciałbym zauważyć, że wczorajszy mecz graliśmy przez 90 minut w przewadze a my nie potrafiliśmy tego wykorzystać. Nie potrafiliśmy przeprowadzać składnych akcji.

Owszem Kiko wystawił Pereza potem wszedł Jezus i w ogóle do tego doszedł Balaniuk okej oni mogą nie mieć zgrania z drużyną. Ale do K U R W Y N Ę D Z Y, reszta zawodników jest w tym klubie trochę dłużej niż dwa tygodnie, a goście kompletnie nie wiedzą jakie schematy mają zastosować na boisku. Ja widzę w tej drużynie jakieś taktyki, pomysłu na grę czy jakiegokolwiek stylu.

Co oni robią na tych treningach? Jaki pomysł na grę ma w ogóle nasz obecny szkoleniowiec? Ciężko się to momentami ogląda, ale oliwy do ognia dolewa fakt, że my w 11 na 10 gramy tak fatalnie, że momentami wydawać by się mogło, że to my mamy o jednego a może o dwóch graczy mniej. Niby drużyna miała tworzyć kolektyw, a wypada nam Carlitos i jest padaka. Czyli można przypuszczać, że ''taktyka'' jak za Skorży dzida do przodu i może coś z tego wyjdzie a w najlepszym przypadku wejdzie..

Owszem mamy dwa punkty straty do lidera tylko co z tego wynika? Trener robi wynik ponad stan? Jaki stan, stan czego? Wody w Wiśle? Do czego my się odnosimy do poprzedniego sezonu? To może odnieśmy się do sezonu mistrzowskiego?

Robimy się bardziej hiszpańscy niż Hiszpania. Nie dość że wkurrwia mnie już ten hasztag #VamosWisła to jeszcze to uporczywe stawianie na rodaków. Kiepsko to widzę, naprawdę. Na chwilę obecną moim zdaniem należy poczekać do przerwy na reprezentację i dziękuje bardzo. Ja rozumiem, jeden, dwóch Hiszpanów jest w stanie podnieść jakość tej drużyny ale już sprowadzenie tu całej kolonii jest lekkim przegięciem.

Sytuacja wczoraj po meczu była jasna, pogadanka z kopaczami, Brożek w pierwszym rzędzie choć pewnie najmniej winny bo mało gra a w tle pozostali.. Trzeba im przemówić do rozumu, bo samymi fotami na instagramie spotkań się nie wygrywa..!

WALCZYĆ BIEGAĆ I SIĘ STARAĆ A JAK NIE TO W Y P I E R D A L A Ć!
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.




Kraków, 9 marca 2012.






Odpowiedz cytując