|
Kredyt zaufania szczególnie w sytuacji gdzie 10 mecz w sezonie gramy innym składem.... ale ten kredyt kiedyś się kończy. Dzisiaj kolejny debiut Ukraińca i w zasadzie Pereza (bo ostatnie 5 min z Piastem nie ma co liczyć).
Martwi, że nie widać zalążka pomysłu i dobrej gry.
Wczorajsza padaka była okrutna, nie wiem czy za czasów Smudy i kryzysu Wdowczyka nie wyglądało to lepiej.
Ślamazarnie rozgrywany atak pozycyjny w jednym tempie. Brak środka.
Przecież Velez, Bascha, Perez, czy Pol to nie są niewiadomo jakie kaleki, szkoda tylko, że żaden nie potrafi grać do przodu.
|