Z pozytywów to może w lidze będziemy mieć więcej sił, bo kadra szersza
A tak naprawdę zagraliśmy żenująco zważywszy na grę w przewadze. Gramy 11 na 10 i rozgrywamy systemem 5-6 zawodników za linią piłki. Nic dziwnego, że nie wykorzystujemy przewagi, skoro boimy się zostawić 4 graczy z tyłu przy ataku pozycyjnym jak gramy w przewadze. Ba, powinniśmy zostawiać samych stoperów ! Co z tego, że na boisku jest nas więcej, skoro z przodu mniej!
Dostaliśmy mecz w prezencie i przez kunktatorstwo Kiko go koncertowo spieprzyliśmy.
Jedyna nadzieja, że w lidze Korona będzie wypruta i wywieziemy punkty. Tylko, że z takim defensywnym i zachowawczym ustawieniem daleko nie zajedziemy. Chyba, że Carlitos będzie nas woził na plecach przez cały sezon.