Pamiętam jak wszyscy najeżdżali na Brleka i nazywali go niewypałem

Rzeczywiście gość zagrał kilka tak przeciętnych, żeby nie powiedzieć beznadziejnych meczów, że w końcu niektórym nerwy puściły...
Ale... co było potem wszyscy wiemy.
Regularna gra świetne, mecze i transfer za 2 bańki...
Jedni od razu się aklimatyzują i pokazują pełnię swoich umiejętności (Carlitos), a niektórzy potrzebują czasu, żeby rozkwitnąć (Brlek)
Życie...
Życzę wam i sobie, żeby Ze Manuel okazał się takim graczem że będziemy martwić się pod koniec sezonu skąd my skołujemy kasę na wykup z FC Porto...