|
1 problem Wisły : ofensywa - z przodu poza Carlitosem i jednym meczem Małeckiego w Gdyni na 4 ofensywnych pozycjach nikt inny nie zagrał dobrego spotkania wychodząc w pierwszym składzie. Co najwyżej 2-3 solidne mecze (Halilovic w PP i szczerze mówiąc nie wiem kogo dalej wymienić). Z ławki owszem - Bartosz, Wojtkowski i Halilovic dawali fajne zmiany, ale to wszystko.
Ze Manuel, Boguski, Wojtkowski, Bartosz, Brożek, Kostal, Ondrasek, początek sezonu Małeckiego, Imaz - po prostu nikt i nic.
I stąd biorą się główne problemy w ofensywie Wisły tzw. ,,Carlitos-god mode on"
Potencjalne rozwiązanie? Po prostu musimy liczyć, że ktoś odpali
2 problem Wisły : -środek pola, nieustanna rotacja spowodowana transferami z klubu, zawieszeniami, urazami, przyjściem graczy w nie najlepszej formie fizycznej - tutaj duet DP obojętnie jaki musi się zgrać. Na plus jak dla mnie Basha, Velez, a troszkę zawodzi Llonch.
Potencjalne rozwiązanie? Czas, stabilizacja i spokój.
3 problem Wisły - błędy defensywy Niestety wiele razy obciął się już Gonzalez (zanotował już trzy fatalne występy na czele z tym w Zabrzu), Głowacki wieku nie oszuka, Arsenic potrzebuje ogrania, a Cywka ma problemy z linią spalonego.
Potencjalne rozwiązanie? Ch.. wie, Velez na środek obrony? Próba ogrywania Arsenicia? Liczenie na powrót solidnego Gonzaleza? Indywidualne treningi Cywki na linię spalonego? Raczej ponownie - czas i spokój.
Na plus Ramireza : korzystanie z plusów ekipy : ofensywne wjazdy Sadloka i Cywki, uruchomienie gry z pominięciem drugiej linii, oraz rozciągnięć gry dzięki świetnym przerzutom Gonzaleza, Sadloka oraz Bashy. Świetne zmiany z ławki (to chyba znak rozpoznawczy Kiko).
Dodatkowo naprawdę pechowo nie zdobyliśmy ostatnio goli z SFG. Ładnie to Feio ogarnął, ale jak się z 3-4 m nie trafia do brami...
|