|
Wisła Kraków to Nasz klub, a projekt prowadzenia pierwszej drużyny dostał Kiko. W niego musimy wierzyć. Wraz z Junco wybierali piłkarzy, na których chcą oprzeć ten projekt. Czas, kiedy pozbyliśmy się wielu piłkarzy (30.06), i zakończyliśmy kontraktować (połowa września) to 2,5 miesiąca. Tyle może wynosić różnica (wierzą, ze mniej, bo niektórzy byli w treningu) w przygotowaniu do sezonu.
Czas działa na naszą korzyść. Od Kiko (on jest pierwszym odpowiedzialnym) i sztabu teraz zależy jak szybko drużyna się zgra, zawodnicy dojdą do optymalnej formy i ilu z nich przy naszym trenerze stanie się lepszymi piłkarzami.
Po pracy Kiko widać było efekty w rundzie wiosennej. W zimie miał większość zawodników w okresie przygotowawczym. Pieli się w miarę systematycznie w górna część tabeli.
Każdy ma prawo narzekać na styl. Kiko to wie. Na razie mamy Carlitosa w formie, który cięgnie wszystkich. A czas, gra na naszą korzyść.
Moja opinia na temat słabej formy Ze Manuela jest zbieżna z wieloma. Można zadać sobie pytania, czy pozostali są na tyle słabsi w tym momencie od niego, że nie grają? Bo z punktu widzenia klubu, jeśli, którykolwiek z młodszych zawodników prezentuje taka samą formę to stawiałbym na niego. Z prostych powodów - Ze Manuel jest wypożyczony (nawet jeśli jest klauzula wykupu na optymalnym poziomie, te pieniądze na początku należałoby wygospodarować na wykup), ma swój wiek. I w końcu nie mówiliśmy o jego przyjściu, jako melodii przyszłości, tylko zawodniku, który miał dość krótkim czasie wesprzeć drużynę. I to nie do końca mu wychodzi.
|