|
Ręce opadają jak się to czyta. Zakładając, że rzeczywiście są takie opinie w szatni Wisły to na miejscu zarządu zaprosiłbym tych panów na rozmowę i kulturalnie podziękował za współpracę. Petrescu miał jednak rację. Polscy piłkarze to obiboki, którzy poza paroma wyjątkami z profesjonalizmem nie mają za wiele wspólnego. Żeby taki Brożek czy Boguski albo nawet Małecki (bo o kogo innego mogłoby niby chodzić) mieli czelność, po tym co prezentują od pewnego czasu krytykować personalne decyzje czy trenera? Co płacz jest, bo wejścióweczki uciekają? I lecimy się wypłakac do znajomych dziennikarzy? A co wyście wcześniej grali?!
I bardzo dobrze, że gra Ze Manuel i Imaz. Gorsi od naszych polskich gwiazdorków nie będą, a przynajmniej można mieć nadzieję, że jak się zgrają, zaaklimatyzują (a do tego potrzebna jest gra) to dadzą zespołowi dużo więcej. Grać potrafią tylko nie każdy jest Carlitosem, że zacznie odrazu. Banyaluka z Kolarem też będzie Pan Brożek sadzał na ławkę jak nie trafią w kilku meczach?
Towarzystwo wzajemnej adoracji wraz z dziennikarzami, którzy zaraz będą płakać, że Polak poszedł za granicę i trener go posadził na ławkę po kilku nieudanych meczach, że jak to taki mały kredyt zaufania.
W WBA rozumiem, też angole robili afere, że Krychowiak po paru dniach zagrał odrazu 90 min., "jakiś Polak co to wcześniej nie grał przez pół roku"? No chyba nie... Taka będzie polska piłka dalej, bo takich mamy profesjonalistów na łamach prasy, w TV i na boisku.
A już myślałem, że jebne jak słuchałem Węgrzyna podczas transmisji, który stwierdził, że "no chyba ci piłkarze (Ze Manuel, Imaz) nie prezentują się na treningach tak dobrze, aby grać od początku he he he..." BO ON WIE.
Ostatnio edytowane przez nesta : 19.09.2017 o godz. 10:15.
|