Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1487
Stary 18.09.2017, 23:58
Karherop napisał(a):Wyświetl post
A w czym sytuacja jest gorsza niż rok temu? Przecież Kiko na wiosnę po awansie do 8 mocno krzyczal "gramy o puchary!"
Na tę chwilę? Mamy praktycznie wymienionych kilkunastu(!) zawodników w składzie, większość kompletnie ze sobą niezgranych, bez pełnego okresu przygotowawczego, którzy z różnych powodów nie byli dość dobrzy w poprzednich klubach, część bez formy z nadziejami na odbudowanie, część dopiero z papierami na granie w przyszłości. Plus część zawodników u progu kariery, z roku na rok coraz słabszych. Poza dosłownie kilkoma(!) w miarę pewnymi zawodnikami (z których większość może odejść po sezonie), cała reszta to jedna wielka niewiadoma. Paradoksalnie, im lepsze CV, tym większe może być rozczarowanie (np. Ze Manuel), może też być odwrotnie (np. Llonch w ubiegłym sezonie). Nic konkretnego nie wiemy o tych piłkarzach, którzy już wystąpili, może poza Carlitosem i Wojtkowskim. Cholera wie na co ich stać i czy w ogóle wkomponują się w zespół i polską kopaninę.

Do tego ciągle wiszące nad klubem widmo długów z ery Cupiała plus wielce możliwe problemy w płynnością.

W zeszłym sezonie przynajmniej drużyna była zgrana. W lecie "właściwym" praktycznie nie było zmian, bo się ich najnormalniej w świecie nie dało zrobić ze względu na sytuację właścicielską, a w zimie odeszło tylko trzech sensownych zawodników, z czego dwóm z miejsca znaleziono porównywalnej jakości zastępców, a trzeciego zastąpiono "prowizorycznie" (nota bene ta prowizorka z Cywką na prawej obronie trwa do dzisiaj).

A przed sezonem, przypominam, celem było wyłącznie przetrwanie klubu i utrzymanie się w lidze, to się zmieniało dopiero w trakcie. Najpierw celem była w ogóle ósemka, wywalczona z wielkim trudem dopiero tuż przed końcem sezonu zasadniczego. Wołanie o pucharach pojawiło się dopiero po awansie do ósemki i trwało całe dwie kolejki...

Ja oczywiście nie mam nic przeciwko temu, żebyśmy walczyli o top3 czy top1. Życzyłbym sobie tego, bo polska liga jaka jest, każdy widzi. Skoro do pucharów mogą wchodzić rożne Cracovie, a o mistrza do ostatniej kolejki bić się jakieś Piasty, to i Wisła w obecnym stanie może. Tylko że inna sprawa sprawić niespodziankę, a inna rzecz stawiać cele adekwatne do rzeczywistego potencjału.

Z perspektywy potencjału na dziś, a zwłaszcza na połowę lipca, nie było żadnych racjonalnych przesłanek do zakładania wyżej niż top5. Przy czym zakładać coś realnego a liczyć na niespodziewane coś więcej to ogromna różnica.
Odpowiedz cytując