Karherop napisał(a):

Czyli mam rozumieć, że gdybyś byl trenerem Górnika Zabrze to byś posadził wszystkich młodych na ławce, a ściągnął byś do klubu Boninow, Cetnarskich czy jakis innych Madejow bo przecież zabijaja ich doświadczeniem w ekstraklasie?
Jeśli na boisku gra tylko CV to Ze Manuel jest naszym najdrozszym zawodnikiem. Rzeczywistość jest jednak inna.
Nie wiem czemu Legia gra taka kaszane. Nie moje zabawki.
W swojej analizie bronię raczej trenera i naszej obecnie kiepskiej "dla oka" gry, nie bronię jednak absurdalnych, bardzo niekonsekwentnych decyzji personalnych.
|
Wiedziałem, ze argument dotyczący Górnika się pojawi. To bardzo dobry przykład, że można wprowadzać młodych, zdolnych do gry. Jest tylko jeden problem, żeby zrealizować tę wizję, Górnik musiał spaść do 1 ligi. Wtedy rzeczywiście można było (a nawet trzeba było) rozwiązać kontrakty z przepłacanymi piłkarzami i dać szansę młodszym, którzy byli w kadrze przed spadkiem. Rok w realiach pierwszoligowych pozwolił im nabrać doświadczenia, zgrać się i podnieść umiejętności. My chyba nie chcemy przeprowadzić podobnego doświadczenia? Tym bardziej, że nie mam pojęcia czy mamy młodych piłkarzy na podobnym poziomie do nich.
Decyzje nie są absurdalne. Ze Manuel gra bardzo słabo, Jesus również pokazał podobny poziom, ale być może wszystko dotyczy niuansów, które nam umykają. Chociażby gry bez piłki. Taktyki itp. No i na ławce nie czekają tuzy, tylko zawodnicy, którzy zawodzą, jak oni.
Halilović, Kostal i Wojtkowski to ewentualnie pieśń przyszłości. Ich przebłyski są miłe, ale o niczym nie świadczą, bo zwykle piłkarze ci pojawiają się na boisku po 60 minusie, kiedy jest więcej miejsca, mniej agresji, mniej taktyki. Zapewne pamiętasz mecze Stilica z najlepszego okresu, kiedy w pierwszych połówkach był nakrywany czapką i zaczynał błyszczeć w drugich połówkach. Lub różnice w postawie Bartosza, gdy wchodził na końcówki, a nie od pierwszej minuty. Trener doskonale zdaje sobie sprawę z ich rzeczywistego poziomu oraz braków w grze bez piłki (co jest dla niego wyjątkowo ważne), dlatego nie są piłkarzami pierwszego wyboru. Oczywiście, pewnie dostawaliby więcej szans w sytuacji, gdyby Wisła była na wznoszącej i miała ustabilizowaną sytuację, ale na to trzeba poczekać.