Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

|
obawiam sie że oni całkiem na serio narzekają na gre i trenera...
|
Na tym polega troling. Radość z tego że swoim wpisem poirytujesz druga strone lub sprowadzisz ją do swojego poziomu dyskusji.
Słowo na temat.
Do pilkarzy dociera, że w ogol krytykuje się styl Wisly i brak "ładnej gry". Należy zadac sobie pytanie czym jest ta mityczna "ładna gra"?
Wg mnie to.taka gra ktora ma znamiona nastepujacych czynników (wg mojej subiektywnej opinii):
- pilkarze potrafią wymienić z soba 3-4 podania na 20 metrze od bramki przeciwnika, a nie tylko na swojej połowie
- pilkarze oddają duża ilośc strzałów, dochodzą do wielu klarownych sytuacji
- pilkarze maja większość w posiadaniu piłki
- pilkarze wygrywają pojedynki 1 na 1
- pilkarze grają z pierwszej pilki
- piłkarze operują pilka glownie po ziemi
- piłka przechodzi przez wszystkie formacje
- pilkarze nie musza gonić za podaniami partnerów, podania sa celne i z odpowiednia siła
- sa schematy rozegrania, podania "w ciemno" do partnerów
Wypada zdać sobie sprawe że na dzien dzisiejszy nie mozemy oczekiwać takiej gry. Zaszło za dużo zmian w składzie. Czy jednak pewne elementy nie powinny już na tym etapie ulec poprawie? Powinny. W szczególności że jesli np Halilovic, Wojtkowski czy Kostal sa z nami juz 3 miesiace i maja już jakieś zrozumienie z partnerami. Jesli Kiko stawia na takiego Ze Manuela czy Imaza choc dopiero co dolaczyli do zespolu, to musi byc pewien że swoja indywidualna akcja będą robić różnice na boisku. Jednak tej różnicy niestety nie widać i to jest niepokojace. Poirytowanie kibiców w tej materii może byc zrozumiałe i na pewno najbardziej o to jest jakiś żal do trenera. Konsekwencji w wyborach kadrowych mu niestety brakuje. Jeśli dostajesz miejsce w składzie za darmo i przez 4 mecze graws piach, a inny piłkarz po jednej takiej szansie ląduje na trybunach to coś tu nie gra. Tym bardziej gry ten drugi nie zawodzi tak jak ten pierwszy.