.
I co to ma oznaczac. Za poprzedni rok(caly) mielismy piate, z Pawlowskim, Sobolewskim, Wdowczykiem, zawirowaniami z Meresinskim i reszta kabaretu. Przyszedl wizjoner Kiko i skonczyl na szostym z calym jednym punktem nad osmym(dzieki Moskalowi, ktory w meczu z nami wystawil rezerwy). Teraz poki co gralismy z samymi ogorkami. Na podsumowanie wynikow wstrzymajmy sie do konca sezonu. Ty jestes zadowolony, inny moze byc niezadowolony. Kazdemu kto sie przypierdala do Kiko przeciez nie chodzi o wyniki, tylko o to jak je osiagamy( i znowu, nie chodzi o Moskala, Barcelone, krakowska pilke bla bla bla), osiagamy je nie dzieki naszej grze tylko dzieki Carlitosowi, fartowi badz paralitykom jebiacym setki w druzynach przeciwnika. Daj Boze zeby to trwalo jak najdluzej ale z gory moge napisac , ze nie bedzie.