Jak zwykle 0 merytorycznej dyskusji

. Zespół wygląda fatalnie taktycznie(chyba broszka trenera?), a punkty zawdzięczamy jednemu człowiekowi(nazywa się Carlitos) i szczęściu. Zasługa trenera(a właściwie wuefisty) jest marginalna. Dodatkowo puszczanie tych ananasów z Hiszpanii to jawny sabotaż.