Być może zbiorę dużą falę hejtu, ale uważam że szalenie nieprofesjonalne jest skreślanie Jesusa Imaza po jego drugim meczu w Wiśle Kraków. Chłopak jest w klubie dwa tygodnie, a wielu zdążyło okrzyknąć go ogórem, pomyłką Junco itp.
Ja widzę w nim potencjał, tak samo jak widziałęm swego czasu w Brleku i tak samo jak widzę obecnie w Arsenicu, swoją drogą grającego z meczu na mecz coraz pewniej.
Odnośnie Imaza, obserwowałem go wczoraj i zauważyłem że starał się być mobilny, często cofał się po piłkę, szukał gry, jak mawia Hajto parę razy zagrał fajnie z kija

. Nie holuje, nie wozi tej piłki bez celu. Szuka podań. Dajmy mu najzwyczajniej w świecie kilka tygodni, pozwólmy przepracować okres przygotowawczy z drużyną, a później wyciągajmy pochopne wnioski.