|
Przez pierwsze 45 minut graliśmy Moskala - dominacja rywala w środku pola, rozgrywanie piłki, tylko co z tego skoro im bliżej bramki byliśmy tym tempo akcji stawało się coraz wolniejsze i coraz mniej było opcji do zagrania. Rywal strzelał a my graliśmy. Druga połowa to była masakra, piłka latała z jednej strony na drugą z powodu błędów w rozegraniu. Karny z widoku trybun kontrowersyjny. Ze Manuel to dno, nic nie gra w ataku i jeszcze większe nic w obronie. Tracimy piłkę i na prawej stronie jest tylko Cywka, żaden pomocnik w pierwszej chwili nie pomagał mu. Imaz nie wypadł najgorzej, schodził do środka pola, próbował rozgrywać. Dobrze, że Buchalik nie miał okazji czegoś zawalić. Dzięki Junco za to, że mamy Carlitosa, chłop robi różnicę, aż strach pomyśleć co będzie gdy tfu tfu złapie kontuzję.
|