Zwróćcie proszę uwagę na to, że na 8 rozegranych kolejek aż 5 graliśmy na wyjeździe.
Do tego w środku pola zrobił nam się lej jak po granacie, a nie mamy na tyle kozackich skrzydeł, żeby nadrabiały to czego nie ma w środku.
W tej całej mizerii widać, że gra opiera się na taktyce, schematach i pewnych założeniach, a nie indywidualnych umiejętnościach ( z wyjątkiem Carlitosa).
Przykładem może być chociażby rzut wolny grany przez właśnie Carlitosa, który zagrywa na dalszy słupek do Głowackiego, a ten zgrywa do Gonzaleza, którego przed strzeleniem bramki uprzedza Steinbors.
Przyjdą niedługo mecze na własnym podwórku, będzie doping i oby lepsza gra.
Więcej optymizmu

.