Nie jestem pewny skąd ta histeria i czarna rozpacz u niektórych, ale chyba stąd, że po dobrym początku rundy i kilku zwycięstwach z rzędu irracjonalnie uwierzyli, że produkt składający się z wiślackich weteranów, pozyskanych za darmo tanich zawodników z niższych lig w Hiszpanii i kilku nieopierzonych młodzianów (z których jak kiedyś wypali jeden-dwóch i uda się ich sprzedać kiedyś za jakieś większe pieniądze to będzie wspaniale) nagle podbije tą ligę, jakkolwiek kartoflana by ona nie była i mistrzostwo będzie juz w pierwszym roku.
Tak, jeśli ktoś miał takie oczekiwania to ma prawo się zżymać, choć dla mnie jest naiwnym idiotą.
wester napisał(a):

|
[...] ....niepokojąco brzmią ciągle słowa trenera który twierdzi że Wisła gra dobrze i w zasadzie to z reguły brakuje tylko skuteczności lub szczęścia. Nie wiem czy on naprawdę w to wierzy czy to tylko jego psychologiczne podejście do zawodników. Jeśli to pierwsze to znaczy że jest źle.
|
A to swoją drogą mnie oczywiście również martwi. Ramirez coraz mniej mi wygląda na kogoś, kto ma jasną wizję gdzie chce dojść i jak to zrobić. Ale mówienie o zwolnieniu go już w tej chwili to aberracja.