|
Ledwo kilka miesięcy temu Ramirez "zawstydzał polską myśl szkoleniową", a np. Llonch to był "na tym samym poziomie, jeśli nie lepszy niż Cantoro". Teraz wszyscy powinni na piechotę wracać do Hiszpanii. Jak zawsze, po kilku porażkach lub kilku sukcesach, forum popada w skrajność.
Z powodów finansowych rozbito środek pola, który napędzał drużynę. Musimy szukać innych rozwiązań, a że w składzie mamy bardzo wielu nowych piłkarzy, ten kryzys pewnie jeszcze trochę potrwa. Za obecną sytuację bardziej winiłbym Junco niż Ramireza, bo sprowadziliśmy wielu zawodników, którzy być może z czasem odpalą, ale na dzień dzisiejszy nie nadają się do gry w Ekstraklasie. Warunki finansowe tylko częściowo go usprawiedliwiają, bo nikt nie kazał mu brać np. 3 słabych pomocników, zamiast jednego konkretnego. Na tę chwilę wydaje się, że poszliśmy na ilość, a nie jakość.
Poczekałbym jeszcze przynajmniej kilka kolejek z linczem Kiko, by zawodnicy, którzy wyglądają najsensowniej, mieli czas wskoczyć do składu. Np. dwójka Velez + Basha powinna wyglądać dużo lepiej niż pary Llonch + Arsenić lub Llonch + Halilović. Dopiero jeśli mimo wykrystalizowania się składu Ramirez wciąż będzie się gubił, to wtedy rozmowy o jego zwolnieniu będą miały sens.
|