|
Dymisja lub wywalenie. Innej opcji nie ma.
Od początku zatrudnienie Ramireza, który został wyciągnięty z pastwisk i dopiero w Wiśle uczy się zawodu trenera nosiło znamiona kabaretu i tak należy ocenić sytuację.
Tak słabego kogoś na ławce trenerskiej nie było od czasów Liczki. Nie nazwę Ramireza trenerem, bo on na to miano nie zasługuje.
Gdyby nie Carlitos (jeden z nielicznych umiejących grać w piłkę na poziomie Ekstraklasy z wagonu obcokrajowców w liczbie kilkunastu, który zajechał na Dworzec Główny) i wielkie szczęście w niektórych meczach - dzisiaj byłaby strefa spadkowa.
Lista zarzutów jest długa - brak taktyki, brak wyćwiczonych schematów, liczenie tylko na zryw Carlitosa, a wcześniej Małeckiego, Brożka, a nawet Boguskiego, notoryczne oddawanie inicjatywy przy bardzo częstym defensywnym nastawieniu i to świadczy o słabości Ramireza.
To kosztowało stratę wielu punktów - chociażby z Lechią, Wisła oddaje inicjatywę, broni wyniku od początku drugiej połowy i skończyło się jak musiało się skończyć.
No i najważniejsze.
Znowu sprowadzono kilkunastu obcokrajowców w krótkim odstępie czasowym i znowu nie ma kto grać (jak za czasów Maaskanta i Valckxa).
Większość tych grajków to zwykły menedżerski szrot sprowadzony przez układy Junco ze znajomymi agentami piłkarskimi.
Większość z nich po swoich dotychczasowych karierach nie powinna trafić do Wisły - jedynie na testy zawodnicze, które by pokazały, że to szrot.
Skandalem należy nazwać podpisywanie kontraktów w ciemno z tzw. graczami bez nazwisk.
Węgrzyn, ale też Szymkowiak stwierdzili prawdę, ale to wiadomo od lat.
Polska liga jest słaba, ale 90% zagranicznych ,,piłkarzy" i ,,trenerów" tylko osłabia jej poziom.
W erze Cupiała ta polityka została już dwa razy skompromitowana.
Czasy po Kasperczaku, a przed Skorżą, więc Petrescu i cały zaciąg szrotu: Varga za 400 tys. euro, Chiacu, Radovanović, Thwaite, Burns, a jeszcze byli Barreto i kilku innych oraz era holenderska).
Dopiero Skorża naprawił ten bajzel i Wisła nawiązała do czasów Wielkiej Wisły Kasperczaka.
Skandalem jest powtarzanie tych samych błędów, więc też Junco oraz te wszystkie osoby, które firmują ten cyrk powinny odejść z klubu.
Nie jest tak jak pisał Nesta, że sprowadzenie Ramireza to efekt niesamowitych poszukiwań (jaki może być research względem futbolu na pastwiskach?), tylko akt świadomego zakpienia sobie z klubu w wykonaniu autorów tego pomysłu.
Druga teoria z tego forum, że ktoś obawia się Hiszpanów z Wisły i stąd ta krytyka jest jeszcze bardziej absurdalna, widząc ich wyczyny na przestrzeni tego roku.
Junco i Ramirez nie są dla nikogo konkurencją, bo oni są jeszcze słabsi od tych z Ekstraklasy.
|