Przerwa na reprezentacje dobiega końca, co oznacza jedno - powrót na ligowe boiska. I dzięki Bogu, bo jeden mecz z Kazachstanem wystarczył, żeby patrząc na popisy Milika zatęsknić za kunsztem Carlitosa. O meczu z Danią nie wspominając.
Wisła Kraków rozegra ósmy mecz w lidze już w piątek. Podopieczni Kiko Ramireza udadzą się do Gdyni na mecz z tamtejszą Arką. Pierwszy gwizdek sędziego (na ten moment nie wiadomo, kto poprowadzi to spotkanie) rozbrzmi o 20:30.
Zapraszamy do lektury!
Tekst: obikenobi
Staty: Jonaf
Historia rywalizacji
Najbliższe starcie będzie 36. meczem obu ekip w historii, a 26. w najwyższej klasie rozgrywkowej. Bilans w Ekstraklasie zdecydowanie przemawia za Wiślakami: 14 zwycięstw, sześć remisów i pięć porażek. Ostatnia przydarzyła nam się w 2. kolejce zeszłego sezonu. Jak pamiętamy - był to początek koszmaru mającego trwać przez kolejne sześć spotkań. Oto jak Biała Gwiazda radziła sobie do tej pory w Gdyni:
2016.07.22
Arka Gdynia 3:0 Wisła Kraków
2011.02.25
Arka Gdynia 0:1 Wisła Kraków
2009.08.21
Arka Gdynia 0:1 Wisła Kraków
2009.04.19
Arka Gdynia 0:1 Wisła Kraków
2008.04.01 (Puchar Polski) Arka Gdynia 0:0 Wisła Kraków
Jak widać do spadku Arki z Ekstraklasy szło nam ciężko, ale jednak zwycięsko. Ostatni mecz nie wyszedł, więc jest okazja do rewanżu.
Arka Gdynia to dobra drużyna?
Tak można było sądzić patrząc na występy gdynian na początku sezonu. Zaczęło się od dołożenia do gabloty kolejnego trofeum - podopieczni Leszka Ojrzyńskiego w meczu o Superpuchar pokonali po karnych Legię Warszawa. Natomiast w europejskich pucharach po heroicznym boju odpadli po pierwszym dwumeczu z duńskim FC Midtjylland. Co prawda trochę frajersko i Duńczyków można było wyeliminować, ale fakt faktem, że gdynianie nie musieli się swojego występu wstydzić.
Przyzwoicie wyglądała również sytuacja w lidze. „Śledzie” wygrały pierwszy mecz sezonu ze Śląskiem Wrocław, a potem...przyszły cztery remisy z rzędu. Gdynianie uznali, że idzie im za dobrze i w szóstej kolejce sprezentowali Pogoni Szczecin trzy gole, a tydzień później przegrali w Poznaniu z Lechem także 0:3. Zwycięstwo, cztery remisy i dwie porażki przyniosły Ojrzyńskiemu i spółce siedem punktów i 12. miejsce w tabeli.
Na kogo zwrócić uwagę?
Dobre pytanie. Na razie w kadrze Arki nie ma piłkarza, który strzeliłby więcej, niż jednego gola. Na pierwszy plan wysuwa się oczywiście
Rafał „Rąsia” Siemaszko. Napastnik nie wychodzi już w pierwszym składzie, ale świetnie sprawdza się jako joker i jest swego rodzaju talizmanem „Żółto-Niebieskich”. Warto też zwrócić uwagę na innego napastnika, który jest jednocześnie nowym nabytkiem Arki. Mowa oczywiście o
Rubenie Jurado, który wpisał się już na listę strzelców w meczu z Górnikiem. Z dobrej strony w tym sezonie pokazywali się również
Patryk Kun, Grzegorz Piesio, Tadeusz Socha, Marcus da Silva i Yannick Kakoko. Nazwiska nie powalają na kolana i jeżeli Wisła zagra na swoim poziomie, to możemy liczyć na trzy punkty. Z drugiej strony można się spodziewać, że Arkowcy postawią trudne warunki i o trzy punkty w Gdyni nie będzie łatwo.
„A jeb*ę sobie jeszcze ze trzy transfery”
Czasami zastanawiam się, czy Manuel Junco zajmuje się czymś innym w życiu niż sprowadzanie nowych piłkarzy. W ostatni dzień okienka zakontraktowano
Jesusa Imaza, a już we wrześniu do drużyny dołączył
Marko Kolar, a na dniach zapewne ogłoszony zostanie transfer
Victora Pereza. Jak zatem widać, nasz dyrektor sportowy nie próżnował podczas przerwy. A co z piłkarzami?
Ekipa Ramireza szlifowała formę w Myślenicach. W czwartek Wisła rozegrała sparing ze Skawinką Skawina. Nasi piłkarze urządzili sobie trening strzelecki i wbili rywalowi z okręgówki 10 goli. Trzy z nich zdobył testowany
Macauley Chrisantus. Na razie nie podjęto jeszcze decyzji co do jego osoby. Zdania wśród kibiców są podzielone - jedni twierdzą, że w pierwszej połowie pokazał się z dobrej strony, inni zauważają, że w drugiej połowie oddychał rękawami i nie poradzi sobie w meczu o stawkę. Jest też opcja trzecia, czyli „bierzmy go, bo co to za drużyna bez Murzyna, w końcu Murzyn to WOJOWNIK”. Doskonale przecież pamiętamy, że dwóch takich wywaliło Legię z Ligi Mistrzów.
Jaki skład na Arkę? Piątka zostaje w Krakowie.
Velez, Ondrasek, Basha, Bartkowski i Brożek - ci piłkarze na pewno zostaną w domu. Co do pierwszych trzech, to nie ma wątpliwości, że chodzi o zdrowie i o chęć doleczenia wszelkich urazów (choć Velez i tak musi pauzować przez nadmiar kartek). Co do dwóch ostatnich - to albo Brożek ma coraz niższe notowania u Ramireza, albo nabawił się drobnego urazu (z zapisu konferencji wnioskuję, że raczej to drugie). Powoli do zdrowia wraca
Arkadiusz Głowacki, choć Kiko twierdzi, że nie jest jeszcze na 100% gotowy, ale Kapitan pali się do gry.
Największym problemem trenera będzie zapewne ułożenie środka pola. Pewniakiem do gry od pierwszej minuty jest
Pol Llonch, ale ciężko wytypować, kto zagra obok niego. Pamiętajmy, że Arka to zespół waleczny (jak to określił Ramirez na konferencji) i może czekać na nas prawdziwa bitwa o środek pola. Bez takich zawodników jak Velez czy Basha może być trudno. Nie pozostaje nic innego, jak powtórzyć sobie w myślach „In Kiko we trust”.
Zapraszamy do dyskusji.