Najbliższe mecze to my spokojnie wygramy. Wiadomo co się miało dzisiaj zdarzyć i bez żadnych niespodzianek, i napięcia. Szkoda tych niewykorzystanych sytuacji, bo wynik pewnie koło 8(pozdrawiamy Milika, Grosickiego, Błaszczykowskiego) mógłby się zakręcić. Mimo słabej gry rozklepaliśmy Kazachów. Wiadomo, że za miesiąc forma będzie inna. Na razie eliminacje bardzo dobre. Najsłabsi, to podobnie jak w Danii: Zieliński(mnóstwo strat, a w drugiej połowie go nie było na boisku) i Glik(nie zmienia tego zdobyta bramka, bo już na początku meczu chciał sprezentować 2 razy gola Kazachstanowi. Na szczęście ratował go Fabiański i Pazdan).
P.S - Za miesiąc chyba odstawią alkohol, bo to jednak nie służy przed meczami reprezentacji

.