brylant17 napisał(a):

|
Nie zgodzę się z tym za Moskala też byli średni piłkarze, a potrafiliśmy ładną piłkę grać lecz nie było napastnika z prawdziwego zdarzenia i nie miał kto strzelać
|
Właściwie i za Moskala i za Smudy i za Wdowczyka zdarzały nam się okresy fajnej gry, ale były to tylko okresy. 7-8 spotkań i zjazd. W każdej rundzie. Zawsze miało to związek ze szczytem formy 3-4 ofensywnych zawodników. Brożka, Boguskiego, Garguły, Stilića, Donalda, potem Wolskiego. Niestety, paliwa nigdy nie wystarczało na długo. Obecnie jesteśmy w trochę innej sytuacji, abstrahując od taktyki, z ofensywnych w formie jest tylko Carlitos i dlatego to wygląda, jak wygląda. Potrzebujemy czasu, żeby to poprawić, tym bardziej, że kilku kluczowych zawodników powoli zbliża się do końca kariery. Niestety, upływ czasu jest nieubłagany.