|
Kostal zagrał całkiem dobrze, na pewno zaliczył lepszy debiut niż np. Brlek. Na pewno mimo błędów coś próbował, zaliczył ładne podanie po którym strzelał Małecki i bronił Kuciak... W każdym razie nie założył czapki niewidki jak w poprzedniej kolejce Mały i Boguś. No ale Boguś to tradycyjnie "człowiek widmo" grający na pozycji "żyd w pustym sklepie", który co jakiś czas ładuje hattricka... A propos Boguskiego... Kostal wprawdzie zgasł w drugiej połowie, ale tak jak Boguś przerwał niebezpieczną akcję faulem - za to właśnie zawsze chwali się Boguskiego. Także Kostal jest ok, ale na razie (piszę na podstawie jednego meczu więc nie wiem co i jak na sto procent) na jakieś max. 60 minut. Więc wszyscy hejterzy co kpili z Kostala powinni dać sobie siana. Kpiono z zestawienia Velez Llonch, że to przedszkolacki błąd, a proszę, Kiko gra tak drugi raz. Kpiono, że Kostal nie ma prawa grać, a tu proszę Kiko gra Kostalem, a ten nie odstaje od etatowych skrzydłowych.
Małecki - z jednej strony grał dobry mecz i można powiedzieć że zmieniając go Kiko podciął skrzydła całej drużynie ale... ja też chciałem tej zmiany, bo jeszcze pięć minut i albo strzeliłby bramę albo dostał czerwoną kartkę. Tak jak z Zagłębiem nie było go widać, tak walcząc ze Stolarskim (swoją droga chyba najlepszy zawodnik Lechii) mocno przesadzał z agresją.
Bartosz niestety to co już pisałem zero kiwki, zero pomysłu, widać że to obrońca przesunięty do przodu, za słaby na klasowego obrońcę i za slaby na dobrego skrzydłowego. Urwał się raz ale nie miał komu podać , no i wbiegł wprost w gracza Lechii. Także ja myślę, że dla niego 80-85 minuta to idealny czas - niech czeka wtedy na dobre podanie, i ten jeden swój rajd zakończony strzałem po zgubieniu rywala.
Brożek miałszansę na kontrę bodajże dwóch na dwóch i schrzanił koncertowo przyjęcie piłki, to się później zemściło. Miejmy nadzieję że ten ogarnięty napastnik zapowiadany na Twitterze i między wierszami przez Kiko jednak dołączy, bo gubimy masę punktów przez braki z przodu. A propos Twittera widziałem jak ktoś przesyłał Kiko listę strzelców z drugiej czy 3 ligi hiszpańskiej, może więc (Angulo, Carlitos, Jurado, ...)...
Llonch grał dobry mecz, w I połowie miał nawet kilka podań do przodu, w tym akcja z Carlitosem zakończona strzałem, ale drugi już raz wykręca numer, że zamiast "kryć' to gra na alibi lub macha rękami, jak np. w meczu Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 3:1 (gol honorowy dla Jagi w 90 minucie).
Ze Manuel niestety drugi Boguski na razie, w grze dobrze klei piłkę, ale pod bramką ta odskakuje mu jak Brożkowi ostatnio... Jedyne co dobrze robi to wymusza faule jak nie przymierzając Krychowiak. A miał to być napastnik/skrzydłowy?
Arsenić... cóż, on musi grać, bo coraz częściej Głowa będzie miał kontuzje, aż w końcu zawiesi buty na kołku...
Carlitos - oby grał u nas jak najdłużej. III liga hiszpańska, niesamowite że to jest właśnie w sam raz poziom ekstraklapy...
|