KOMINEK napisał(a):

|
Przed meczem remis wydawał się dobrym wynikiem teraz jest złość bo można było wygrać. Widać ewidentnie że część zawodników którzy przyszli do nas nie wytrzymują 90 min. No i cóż gdyby Llonch nie machał łapami tylko pilnował środka pewnie byłyby 3 pt.
|
Cześć nie przeszła całych przygotowań, a taki Velez grał z kontuzją. Ewidentnie odstają młodzi, w tym przede wszystkim Bartosz i Kostal mają siły na 50 minut.
Kilka uwag po meczu:
Buchalik - nie wierzyłem w niego, ale teraz jest lepszy niż Załuska w poprzednim sezonie. Numer jeden na bramce.
Małecki - brał udział w akcji bramkowej (dograł zwrotną piłkę Sadlokowi), dużo szarpał, ale głupia kartka za pyskowanie.
Velez - dopóki grał Lechia miał bardzo pod górkę. Mógł zdobyć gola po centrze Carlitosa, niestety nie sięgnął.
Lonch - grał dobrze, a potem zawalił bramkę, ale trzeba uczciwie powiedzieć że Lechia przy niej poczarowała trochę.
Sadlok - świetna gra, ale chyba też maczał palce w straconej bramce. Widać dojrzałość i doświadczenie, momentami bawił się z piłkarzami Lechii. Obok Carlitosa najlepszy na boisku.
Kostal - grał dobrze i mądrze w pierwszej połowie, w drugiej spuchł. Dużo pracy przed nim zanim kondycyjnie nie będzie odstawał.
Carlitos - tu akurat nie będę oryginalny, chyba nikt się nie spodziewał że weźmie ligę z marszu. Gdyby nie Kuciak miałby dwa - trzy gole. Dawno nie było takiego piłkarza w Wiśle, ma nie tylko talent ale też skuteczność.
Ze Manuel - mecz bez błysku, ale może być z niego pociecha.
Wszystkim oceniającym nasze transfery pragnę przypomnieć, że wydaliśmy na nie grosze. Nie będę wam tłumaczył dlaczego nie przyszli piłkarze od razu gotowi do gry, podpowiem że z tego samego powodu dla którego Legia prowadzi kuracje odchudzające dla gości którzy kiedyś parę razy kopnęli prosto piłkę (tylko mamy o wiele mniej pieniędzy).