|
@czaro
Ja mam swoją teorię, którą zresztą można podeprzeć wieloma dowodami.
Mianowicie.
Żaden trener nie stawia na najlepszych zawodników jakich ma do dyspozycji. Stawia na takich jacy pasują do jego autorskiej koncepcji zespołu i do których ma największe zaufanie.
Widać to dobitnie na selekcjonerach reprezentacji narodowych, którzy mogą wymieniać piłkarzy jak rękawiczki.
W pierwszym roku Nawałka wypróbował 71 zawodników. Jeszcze raz. 71 zawodników! A w tym:
Radosław Janukiewicz
Rafał Leszczyński
Wojciech Kaczmarek
Michał Miśkiewicz
Dariusz Trela
Maciej Wilusz
Adam Marciniak
Wojciech Golla
Adam Kokoszka
Paweł Dawidowicz
Łukasz Madej
Dawid Plizga
Piotr Ćwielong
Tomasz Hołota
Rafał Kosznik
Dawid Nowak
Michał Masłowski
Mateusz Zachara
Czy to byli najlepsi zawodnicy w Polsce na swoich pozycjach jakich miał do dyspozycji Nawałka? Nie będę odpowiadał.
I teraz wracając na nasze wiślacki podwórko. Czy Ze Manuel otrzymał większy kredyt zaufania niż Kostal który trenuje z zespołem już 2 miesiące? Czy zanotował wybitny występ który potwierdził jego wielkie umiejętności. Powątpiewam. A co muszą sobie myśleć tacy zawodnicy jak np Halilovic którzy widzą, że ktoś na piękne oczy dostaje z miejsca 1 skład? Ze Manuel w moim przekonaniu zanotował mocno przeciętny występ. Co oczywiście nie oznacza, że nie zasługuje na kolejne szanse. Kiko przywiązuje się do nazwisk, dając komuś za darmo (lub za zasługi - co też jest błędem) pierwszy skład i kto sądzi inaczej ten patrzy na świat przez różowe okulary.
|