Pepinho napisał(a):

Ja bym to rozszerzył na resztę zawodników za kadencji Ramireza - w dłuższej perspektywie żaden z graczy przy tym trenerze się nie rozwinął i nie osiągnął top formy. Sprzedaż dwóch czołowych postaci ze środka pola przy jednoczesnym sprowadzeniu zawodników na ten moment nie dających nam wystarczającej jakości było błędem. Zbyt dużo słabych zawodników do nas okienko w okienko przychodzi co powoduje, że za kolejne pół roku muszą przyjść następni bez wyraźnej poprawy gry. Nie można doprowadzać do takiej sytuacji jak na wstępie - w jednym okienku odchodzą Brlek i Mączyński i to samo w drugą stronę przychodzą zawodnicy, którzy delikatnie mówiąc są bez formy, nieprzygotowani fizycznie etc. - najbardziej widoczne to jest na bokach pomocy, przychodzą kolejni a ich dyspozycja jest niewiele lepsza by nie powiedzieć dosadniej od tych, których mieliśmy w kadrze.
Nie jest możliwością w takich warunkach zbudowanie stabilnej i realnie rozwijającej się drużyny piłkarskiej przy tylu rotacjach i trenerze, który też orłem nie jest.
|
Ogólnie rzecz biorąc nie uogólniałbym aż tak bardzo kwestii przygotowania. Niektórzy z naszych piłkarzy już lepsi nie będą i raczej notują powolny regres formy. Mały wrócił do grania pyty sprzed swojego nieoczekiwanego przebudzenia za Wdowczyka. Kilku potrzebuje jeszcze czasu, jak Ze Manuel czy Llonch. Kilku nie ma potencjału, żeby grać w Wiśle, ale to musi wyjść w praniu.
Kiko nie ma łatwego zadania, bo musi wystawiać zawodników, którzy powinni grzać ławę lub nieprzygotowanych do gry, którzy jeszcze nadrabiają zaległości. Halilović, Wojtkowski i Kostal to ewentualnie pieśń przyszłości, ale na pewno nie panaceum na obecną sytuację.
Sama polityka transferowa, to dokładnie ten sam schemat co w Legii. Tylko że my sprowadzamy w przeciwieństwie do nich piłkarzy za darmo.