|
@Pepinho
To, o czym mówisz, jest problemem tej ligi a nie samej Wisły. Tak długo jak Ekstraklasa będzie punktem przerzutowym na zachód (albo i wschód), tak długo polskie drużyny będą odpadać w kompromitujący sposób w eliminacjach do pucharów, a w samej lidze nikt nie zbuduje nic stabilnego/długofalowego, bez względu na budżet.
Popatrz na Legię, teoretycznie 200 baniek budżetu, w praktyce nie są w stanie zatrzymać nikogo, na kogo przyjdzie oferta w granicach 4-5 milionów euro. Na zachodzie to drobniaki, u nas prezesi widząc takie kwoty rozkładają nogi. Wyróżniającego się zawodnika drużyna ekstraklasowa jest w stanie utrzymać przez maksymalnie 2 lata, jak w takich warunkach można budować cokolwiek?
|