|
Basha- zawalił 1 bramkę, raczej truchtał, niż biegał, ale i tak obok Carlitosa najlepszy na boisku. To tylko średnio świadczy o postawie reszty w tym meczu. Ze Manuel może najlepszego meczu nie zaliczył, ale zobaczycie, że to bedzie nasz najlepszy skrzydłowy. Przeciwieństwo Małeckiego-ten kiedy dostanie piłkę, opuszcza głowę i łogień w kierunku bramki. Ze Manuel gdy ją dostanie głowy nawet nie opuszcza. Arsenić ma bardzo dobrą (jak na obrońce) technikę i nie winił bym go za bardzo za ten mecz-ok, bramkę zawalił, ale co robiła reszta drużyny? Boguski i Małecki ze skutecznością podań na poziomie 20% i na pewno nie lepszą dryblingów. Ile razy byli przy piłce? Brożek w końcu dał niezłą zmianę.
Albo Kiko wyhoduje jaja, żeby zakończyć obronę Częstochowy i zaangażować w atak więcej niż 3 piłkarzy i przestać liczyć jedynie na farta, albo zawsze będziemy średniakiem tej ligi. Chwała Bogu, że nie ma 5 defensywnych pomocników, bo gralibyśmy 4-5-0-1. Schematy gry to DRAMAT. Goście wychodzą na boisko, a za rozegranie się bierze Gonzalez(z niezłym jak na obrońce skutkiem). Każda akcja jest prowadzona tak samo i tak samo słabo. Przejmujemy piłkę, prowadzi ją któryś z obrońców w zatrważająco słabym tempie i w niemniej słaby sposób dorzuca do nikogo, bo w polu karnym jest tylko Carlitos i 5 graczy drużyny przeciwnej. Tempo akcji tragiczne, nikt nie chce się pokazać do gry, bardzo mało ruchu już od wyprowadzania piłki, a przyśpieszającą piłkę to chyba tylko Halilović potrafi grać. Kiko może i jest ekspertem w grze obronnej, ale gdyby nie miał tak dobrych piłkarzy, to ze strzelaniem bramek mielibyśmy ogromny problem.
czaro
Nie mogę się zgodzić, że Basha zawalił drugą bramkę, bo robił co mógł, żeby uratować to dramatyczne podanie Arsenicia.
Co do Halilovicia- ok, zaliczył kilka strat, ale na pewno nie po podaniach na pół metka ala RB9. Gość ma odwagę, żeby czegoś spróbować. Nie można go za to winić. I w defensywie wcale taki nieporadny nie jest
Ostatnio edytowane przez ashkeczup : 21.08.2017 o godz. 20:06.
|