|
Do przerwy powinno być tak z 2:2, szanse po obydwóch stronach.
W drugiej połowie Arsenić wsadził na kozła Bashę (czy jak tam się to pisze) i zrobiło się nagle 2:0.
Musieliśmy się odsłonić i padła 3 bramka po kontrze. W między czasie mieliśmy też swoje szanse.
No cóż nie zawsze można mieć szczęście, wybitnie się mecz nam nie ułożył i tyle. Może dobrze, że od razu 3:0 bo taki zimny prysznic dobrze naszym zrobi.
Spostrzeżenia :
- Basha bardzo dużo odbiorów i bardzo dobry z piłką przy nodze, mało strat. Z drugiej strony przy obydwóch bramkach maczał palce - przy pierwszej bez większej winy, przy drugiej już spieprzył (mimo, że to Arsenić go wsadził na minę). Moim zdaniem sporo lepszy niż Llonch.
- Llonch bez formy. Dziwię się, że to nie on zszedł tylko Basha.
- Arsenić bardzo słabo. Taka trochę sprytniejsza i bardziej gibka wersja Urygi. Potencjał pewnie ma, młody jest - ale jak na razie to najlepiej by mu zrobiło wypożyczenie na złapanie minut, bo nijak w buty Arka jak na razie nie powinien wchodzić.
- Ze Manuel - ruchliwy, pod grą, ze smykałką do gry niekonwecjonalnej - tylko, że w kluczowych momentach nawalał. Miał dwie patelnie raz podał do bramkarza, raz przyjął piłkę gorzej niż klasyczny 'Boguski'.
Boguski mecz widmo, podobnie jak Małecki.
Bardzo pewnie Buchalik - raz tylko nie wyszedł, gdy powinien (co zebrał zjebkę od Ivana). Przy bramkach bez szans.
Sadlok na solidnym poziomie.
Cywka dużo gorzej.
Carlos Lopez - niezły mecz, miał swoje okazje i przebłyski, niestety dziś nie wystarczyły.
Ze zmienników Halilović dużo strat, Paweł Brożek - kolejny mecz bez gola i w sumie tyle w temacie.
Paradoksalnie mogliśmy ten mecz nawet wygrać, ale nie da się tego zrobić jak się seryjnie marnuje dogodne okazje. Niewykorzystane się mszczą i tyle w temacie.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 21.08.2017 o godz. 19:13.
|