ashkeczup napisał(a):

|
W Wiśle dostał to, czego chciał. Przestań pleść bzdury. A, no tak, prezecież Wenger go chciał, tylko krakowskie jedzenie źle na jego dynamikę wpływało.
|
Tzn co takiego dostał czego nie dostają inni? Chodzi Ci o warunki do trenowania na chujowym boisku przy stacji LPG? Możliwość rozgrywania na chujowym stadionie, którego nie można było wówczas porównać z niczym? Może o braku jakiejkolwiek stabilizacji i wiecznej wymianie trenerów? Jedynie za Kasperczaka mieli chwile normalności, ale tylko dlatego że wówczas skład był kompletny. Chyba że piszesz o kontrakcie i dostatnim życiu?
Troche obiektywizmu koledzy...