Vinci napisał(a):

Frankowski to trochę taka metafora tamtej Wisły. W sumie było wszystko, a jednak czegoś zabrakło. Z jednej strony ile tej radości było po bramkach, a z drugiej ciągle jakiś niedosyt i niedopowiedzenia...Pamiętam ten jego wjazd na forum. Ostro się wtedy zagotowało w dyskusjach. Sporo poruszanych tematów. Ile to już lat?
Matejas_ - piszesz,że Wisła mu nic nie dała? A kto Frankowskiego przed Wisła kojarzył? Pamiętasz, że pierwszy mecz zagrał nawet w koszulce z cudzym nazwiskiem?
|
Nawet pamietam numer i nazwisko... w sumie pasowało do niego. Szkoda że nie grał u nas Plemniczek
Gdyby trafił do ŁKS miałby szanse skończyć jak Paulinho
Vinci jeszcze jedna edycja?