Wyświetl pojedynczy post
Vinci
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 03.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#12277
Stary 20.08.2017, 18:21
Frankowski to trochę taka metafora tamtej Wisły. W sumie było wszystko, a jednak czegoś zabrakło. Z jednej strony ile tej radości było po bramkach, a z drugiej ciągle jakiś niedosyt i niedopowiedzenia...Pamiętam ten jego wjazd na forum. Ostro się wtedy zagotowało w dyskusjach. Sporo poruszanych tematów. Ile to już lat?

Matejas_ - piszesz,że Wisła mu nic nie dała? A kto Frankowskiego przed Wisła kojarzył? Pamiętasz, że pierwszy mecz zagrał nawet w koszulce z cudzym nazwiskiem? To dzięki Wiśle się wypromował. Kto wie czy gdyby nie kapitalni asystenci i najsilniejsza linia pomocy w historii klubu (lub ligi?) nie skończyłby wtedy w ŁKS...
Ostatnio edytowane przez Vinci : 20.08.2017 o godz. 18:23.
"Kradzione szczęścia nie daje..."
Odpowiedz cytując