Karherop napisał(a):
|
Równie dobrze można było płakać że taki Carlitos nie ma czasu na aklimatyzację. Jak widać jej nie potrzebował aby stać się naszym liderem w ataku. Podobnie Velez z miejsca wskoczył wysoki poziom i nikt nie płakał że improwizujemy.
|
Nie, nie równie dobrze. To inne sytuacje, bo tak Velez jak i Carlitos od razu weszli do zespołu, a Halilović, Wojtkowski i Kostal jednak nie weszli. Więc albo oni potrzebują aklimatyzacji, albo są słabi. Basha z kolei to totalna zagadka.
Żaden z wymienionych przez ciebie zawodników nie był sprawdzony w roli Brleka, nie wypełniał jego zadań taktycznych. Jedyne alternatywne ustawienie jakie przetestowaliśmy, Velez + Llonch, wypadło katastrofalnie. W sumie, jeśli uważasz Ze Manuela albo Kostala za plan awaryjny na załatanie dziury po zawodniku, który ostatnio grał na "szóstce" jako głęboko osadzony rozgrywający, to nie dziwię się, że nie widzisz tu problemu.