|
Generalnie ujmę to tak - oprawa mi zwisa i powiewa, choć ani inwencją, ani dobrym smakiem nie grzeszyła, natomiast boli mnie to, że kibicowsko zaczyna to przypominać to, co dzieje się po gorszej stronie Błoń.
Czyli jakieś 3/4 dopingu na derbach było poświęcone nie Wiśle, a Cracovii...
Wolałbym, żeby zostało "jak dawniej", czyli niech Cracovia leczy swoje kompleksy sportowe przez oprawy i doping skierowane przeciwko nam, a my pozostańmy przy skupianiu się na walce o najwyższe cele bez zniżania się do ich poziomu.
No ale... stary już pewnie jestem.
|