|
Pamiętam. Przecietny bramkarz, ktory przynajmnej nie robil takich baboli jak Misiek.
Nic wielkiego nie wybraniał nic wielkiego nie zawalał. Taki średniak. Ale jak jemu sie wypomina ze skutecznie na raty zlapal mocny strzal z 20 metrow, to mam wrazenie ze robią to poprostu frustraci i tyle.
Ostatnio edytowane przez regan : 15.08.2017 o godz. 13:02.
|