Pokuszę się i ja na kilka wniosków i polemik, ale nie będę przytaczał cytatów szanownych kolegów, bo nie w tym rzecz aby się punktować tylko uporządkować pewne aspekty tej dyskusji.
1. Zwycięstwo w Derbach
Propagandowo najważniejszy mecz sezonu. Patrząc na tą grę od kilku spotkań (2 x WPŁ + Derby) zęby bolą. Drużyna gra przez dłuższy czas do połowy a potem idą we 3 atakujących na 5 lub 6 obrońców - to nie może się udać. Dzień Konia miał Carlitos - stał się Bogiem w mieście i on to wie. Rozumie co zrobił i dlaczego jest na ustach wszystkich. Mam nadzieję, że będzie to dla niego tylko argument w kierunku rozwoju i że nie odbije mu szajba, bo oglądając powtórki i jego gesty zwycięstwa mam pewne obawy związane z jego EGO. To tylko moja ostrożność. Gwiazdy są ważne i potrzebne, ale muszą mieć efekty - jak w sobotę.
2.
Brak gazu
W 2 Linii ewidentnie brakuje planu na rozwijanie gry. Nikt mi nie powie, że kończenie akcji na poziomie linii środkowej z powodu braku możliwości rozegrania dalej przez 60-70 minut jest planem. Jeżeli oglądaliście ponad 100 meczów w życiu to zastanówcie się co poniektórzy czy pozostawianie na pastwę losu meczu na ostatnie 10 minut jest rozwiązaniem? Ile razy można jechać na doliczonym czasie?
Brlek ma inklinacje ofensywne, to dobry piłkarz, ale wizji akcji na 2-3 podania na przód wg mnie nie ma. Reżyserem gry nie będzie. Mąka narobił kłopotu odchodząc. Musimy radzić sobie tym co jest.
Proszę Was wszystkich - zastanówcie się przez chwilę - który trener będzie się narażał na taką sytuację, że wynik nie jest ustalony do 85 minuty i robi to z własnej woli? Nie lepiej mieć pozamiatane do 70' i czekać spokojnie końca kontrolując grę? Siedzę na trybunie za KIKO i widzę jak się wkurza, gestykuluje, komentuje, macha rękami, rozkłada je z bezradności nieraz. Uwierzcie, że on wolałby mieć 2:0 do 70' i kontrolować grę.
3.
Obrona
Boże chroń Głowackiego. Arek jest fundamentem tego co tam jest i nikt nie zaprzeczy. Bez tego faceta jesteśmy dziurawi jak sito. Z Gonzalezem robią dobrą robotę, na polską ligę wystarczy. Bramkarz Buchalik też jest wg mnie lepszą opcją niż Cuesta na razie. Tu nic bym nie zmieniał bo nic lepszego ani na ławce nie siedzi ani wolno z kartą po rynku nie goni.
4.
Ofensywa
Trzeba opuścić te przykre wzorce grania jednym napastnikiem. Obrońcy w Ekstraklasie są w większości tak elektryczni, że dwóch napastników i 2 skrzydłowych powoduje, że większość z nich popełnia kardynalny błąd w ciągu 15 minut bezustannego ciągu na bramkę. I mówię to w pełni przekonania mając na myśli nawet Legię i Lecha. Jednak aby cisnąć defensywny pomocnik musi być pewny jak Kaczyński Macierewicza.
Carlitos ma w nogach śmigło, Bóg go natchnął przy 1 bramce - oglądałem to kilka razy - połknął 4 broniących. A teraz uwaga? Ile razy jeszcze tak zrobi? Czy to było szczęście czy on taki jest, że odnajduje się w najważniejszych momentach? Pierwsze jego dwa mecze to było dla mnie coś niebywałego, ale to nie jest Maor, to nie jest też Frankowski. Musi z kimś grać.
Dajcie spokój proszę Pawłowi Brożkowi, Paweł nie gra za nazwisko i za zasługi. Ci obrońcy naprawdę się go boją. Facet ma swoje lata, można zauważyć ostatnio słabsze czucie piłki, ale dalej on wymaga podwójnego krycia dając miejsce innym.
Odrębną sprawą jest metoda ataku głową w ścianę. Niech mi ktoś mądrzejszy wytłumaczy - nie boję się uzasadnionej krytyki - dlaczego w sytuacji, gdy średnia wzrostu broniących jest z odległości 60 metrów widoczna gołym okiem na ich korzyść, my wówczas atakujemy wrzutką? Przypomijcie sobie, że obrońca może być elektryczny, głupi, ale przez to nie będzie mniejszy. Nawet takie durnie jak Kaliszan swego czasu wybijały w hektar taką piłkę. Krytykowany przez nas za swoje upodobania Węgrzyn dokładnie to samo grał lata temu. Chłop dwa metry wybije wrzutkę która leci na napastnika 180 cm wzrostu.
5.
Wielka radość nasza smutkiem innych.
Niezależnie od powyższego, wejście w ten sezon należy uznać za bardzo udane, pomimo niskiego poziomu ligi (i tutaj zgadzam się z tym co kiedyś Probierz powiedział o lidze pracując w Jagiellonii).
Transfery nie osłabiły klubu mimo braku możliwości finansowania transferów klub-klub. Zgodnie z zasadą, że jak inni zaczynają na nas psioczyć to należy uznać to za objaw dobrych zmian po naszej stronie. Weszło już nie nadąża z papierem toaletowym taką ma sraczkę, że L wypada blado a u nas jak nie można się przywalić to idą na udry z trybunami.
Oprawa jak oprawa - nie była apoteozą bandyckich zapędów. Redaktorzy weszło nie znają pojęcia metafora. Koleżanki spokojnie mogą zrobić coś podobnego i nie będzie to odbiegające od prawdy. To jest Kraków. Oprawa była na potrzeby lokalne i nie widzę sensu roztrząsania tego. Więcej szkody zrobiła Cracovia ostatnio będąc u nas paląc plexe i wyrywając krzesełka niż my tą oprawą.
Jak będzie kara to niech klub poda konto.
6.
Zawartość trybun
Na Płocku we wtorek niecałe 8.000 ludzi.
W sobotę 25.000 ludzi z okładem (sam pisałem że będzie ok 18.000).
Stały elektorat na poziomie 10.000 ludzi i się nie powiększa od lat. To daje do myślenia.
Pozdrawiam wszystkich, którzy byli we wtorek, tych, którzy będą na meczu z Sandecją na koniec rundy i tych pięknych ludzi pamiętających o naszym klubie od święta - Was potrzebujemy częściej.
Jak widzicie rekiny nie stoją przy kołowrotkach i nikt nikogo nie leje za to, że nie ma czerwonej koszulki.
Teraz Wisła jest nasza prawdziwa jak przez laty - nie Cupiałowa - tylko taka bardziej nasza. Przychodźcie, zobaczcie jak jest fajnie. Większość z Was pewnie wpadnie dopiero w październiku

.