|
Po czym mało brakło abyśmy zniknęli z piłkarskiej mapy świata, choć to oczywiście nie wina Maaskanta. Dopóki są wyniki będą istnieć zwolennicy trenera. Ciężko jednak oprzeć się wrażeniu, że zawodnicy męczą się taktyką przez niego narzuconą.
I nie bardzo widzę zasług Kiko w dwóch bramkach pod koniec meczu, bo gdyby nie czerwona kartka, zabrakłoby bodźca do gry w ostatnich minutach. Zmiany na pewno dobre, ale kolejny mecz gdzie oddajemy środek pola nie jest przypadkiem.
Szczęściem nikt nie nazywa strzelania bramek w ostatnich minutach, tylko sam fakt zwycięstwa mim beznadziejnej gry i oddania pola rywalom, gdzie ewidentnie widać że mamy teraz paru ciekawych i kreatywnych zawodników, którzy są w stanie tę grę pociągnąć a na razie się męczą.
|