Moje spostrzeżenia po meczu.
W pierwszej połowie kiedy parchy siadły na nas okazało się że pomoc Llonch Velez nie jest jakimś ryglem nie do zdobycia. Nie wiem czy będzie w przyszłości dobrze umieszczać ich razem na boisku
Poza tym w I połowie wszelkie piłki adresowane do przodu, zwłaszcza do Carlitosa to były piłki stracone. Żadnej nie opanował, próbując każdą zgrywać na raz. Widać że Carlitos nie może być sam wysuniętym napastnikiem bo traci wszelkie atuty. Lepiej niech gra nawet ze słabym Ondraskiem czy Pawłem bez formy niż sam jako wysunięty. Samo pojawienie się Pawła w II połowie odciągnęło obrońców od Carlitosa.
Kiko - dobra szybka reakcja w przerwie kiedy zobaczył ze to Probierz lepiej ułożył swój zespól - od razu zmiana Lloncha i korekta ustawienia.
Bohater. Carlitos swoją pierwszą bramką uratował nas. Gdyby nie jego indywidualna akcja mogło być różnie. Brawo
O przeciwniku.
Parchy przez 75 minut były zespołem lepszym. Zagrali mocnym pressingiem co całkowicie sparaliżowało naszą grę w I połowie i częściowo w II. Jednak taki pressing ma swoją cenę. Pod koniec meczu oddychali rękawami co pomogło nam ich dobić. Oczywiście pomógł nam Pestka swoją czerwoną kartką oraz Szczepaniak kiedy zmarnował setkę w 47 minucie. Niemniej parchy i tak zdechły by pod koniec meczu kondycyjnie. Pytanie tylko czy jakby grały w 11 udałoby się nam to wykorzystać.