Spodziewałem się, że Probierz będzie miotał się na konferencji, ale widzę, że przyjął to nawet na klatę. Nie rozumiem jednak, co on bredzi o przypadkowej pierwszej bramce i trzech "przebitkach" Carlitosa.
Nasz hombre prowadził piłkę przy nodze, tak, że pierwszy z rywali zaklaskał kolanami, a reszta łącznie z bramkarzem była 2 tempa za nim. Ogólnie wyrosłem już dawno z fascynowania się piłkarzami ale .... kur... po tej bramce to do teraz nie jestem w stanie ochłonąć



Lepiej sie nie mogło to ułożyć...