Ten mecz jest wazny nie tylko ze wzgledu na to, ze swieta wojna itd. Swieta wojna i wyzszosc nad zydostwem to oczywista oczywistosc. Ale wygrana w takim meczu moze byc kluczowa dla dalszej czesci sezonu.
Po pierwsze nawet jak obcokrajowcy nie rozumieja natury rywalizacji z sasiadka to mimo wszystko beda rozumiec, ze to derby. Wszedzie na swiecie wzbudzaja one dodatkowe emocje. I w kazdym miejscu po wygranej druzyna lapie dodatkowego powera.
Poza tym jestesmy obecnie drudzy w tabeli. Mamy 2 i 5 punktow przewagi nad najgrozniejszymi rywalami. Mam wrazenie, ze legla to tych punktow jeszcze potrafi bo im sie calkiem posypal sklad. Nie ma Ofoe, nie ma Radovicia i nie ma kto kreowac przodu. Nagy i moneyczynski sobie z tym po prostu na ten moment nie radza i przewiduje dalsze straty.
Lech pewnie jak i my bez fajerwerkow bedzie zbieral punkty z malymi wpadkami.
My tych malych wpadek miec nie mozemy i to moze byc kluczowe, ze po jesieni bedziemy miec kilka punktow przewagi nad nimi.
Junco bardzo fajnie buduje sklad. Mamy 7 graczy do srodka pola i w razie nawet jakiejs kontuzji nie ma tutaj dramatu. Nie bedzie tez sytuacji, ze ktos jest zmeczony i z tego wzgledu popelnia bledy. NIe ma bedzie problemu, ze jak ktos lapie dolek formy to nie ma kto za niego wejsc.
Dlatego uwazam, ze to bardzo wazny mecz psychologicznie, ktory albo nas dalej wepchnie w nurt czolowi albo sprawi ze troche sie zatniemy.
Trzeba korzystac ze slabosci rywali do tytulu
