|
Po podwyżce cen biletów o 10 zł frekwencja się zmniejszyła. Do tego dochodzą problemy ze zgodami i słaba gra drużyny, któryś sezon z rzędu. Każdy może sobie znaleźć łatwy powód, by nie iść na mecz - jest z czego wybierać. Ludzie popadli w marazm i przyzwyczaili się do tego, że oglądają Wisłę w telewizorze.
|