Wyświetl pojedynczy post
WISŁAZWE
WISŁA KRAKÓW
 
 
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5655
Stary 09.08.2017, 16:30
Powiem na swoim przykładzie.

Dawno nie korzystałem z cateringu na naszym stadionie, częściej ''o.......ę kiełbę'' na wyjazdach.
Ostatnio jednak, wybrałem się do punktu gastronomicznego w około 20 minucie meczu z TBB, zaskoczenie spore.. Kolejki maskaryczne. Na trybunie E jedno okienko otwarte. JEDNO! Odpuściłem. Myślę, przyjdę później. Wybrałem się jeszcze raz w 60 minucie to samo.. Jakoś się dopchałem do stanowiska. I tutaj kolejne moje zdziwienie. Wziąłem dwie cole i daje Pani 20 złotych, na co ona twierdzi, że nie mają wydać, musi być wyliczone. Kilka chwil wykłócania się o ''głupie dwa złote'' nie przyniosło rezultatu. Zrezygnowałem.

Brak jakiejkolwiek organizacji. Panie sobie stoją w około 6 osób, po czym każda z nich twierdzi, że jest od czegoś innego a kolejka do kasy jest tylko z jednej strony i ona nie poda mi napoju, chipsów, bo nie i już. Widziałem, że ludzi już tam ''chuuuj strzelał''. Bo wygląda to tak:

Kasia, Basia, Stasia, Ania..

Kasia przyjmuje zamówienie: Basia cola dwa razy!
Basia idzie i nalewa! Stasia, nabij na kasę 18 złotych!
Stasia nabija 18 złotych. Ania weź od Pana pieniądze, tylko wyliczone bo nie mamy wydać..


Wczoraj było lepiej, kolejki nie uświadczyłem osobiście a byłem po bramce dla Płocka przed rzutem karnym już wróciłem. Sukces.. Ale wyposażenie lodówek - serio jak za komuny, albo dobrej wyprzedaży w Biedronce. Oczywiście nadal na E otwarty jeden punkt. JEDEN!


Na Derbach raczej nie będę korzystał z cateringu, szkoda nerwów..
Zaproszę dziewczynę do Mc'D przynajmniej kolejek nie będzie i więc stanowisk
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.




Kraków, 9 marca 2012.






Odpowiedz cytując