Wyświetl pojedynczy post
grogoriogreg
Senior Member
 
 
Od: 06.2007
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#103
Stary 09.08.2017, 09:23
Niestety, Pietrzak nie prezentuje odpowiedniego poziomu i powinniśmy się jak najszybciej z nim rozstać (wczoraj w pierwszej połowie przypominały się czasy Mójty, czy innego Frederiksena, każda akcja tamtą stroną śmierdziała).

Jego vis a vis, czyli Cywka grał niewiele lepiej, aż... w końcu odpalił. Obecny sezon ma bardzo słabiutki, może to jest spowodowane brakiem rywala o miejsce w składzie? Jest to ambitny piłkarz, więc trzymajmy kciuki by sportowo wrócił na odpowiedni poziom.

Środek obrony w porządku, poza 2-3 minutami, gdy Wisła Płock mogła nas wyrzucić z Pucharu. Głowacki, legenda, świetny zawodnik, natomiast szybkościowo już nie jest na dobrym poziomie, dlatego inaczej gramy z Głowackim w obronie, a inaczej moglibyśmy zagrać z Zoranem. Dziś staraliśmy się grać od tyłu, Buchalik posłał niewiele długich piłek, tak to uruchamiał obrońców, lub środek pola i poza jednym kryminalnym zagraniem Ivana, wyglądało to nieźle (na tle rywala).

Tibor Halilović. Z gatunku tych zawodników wielbionych przez kibiców, za świetną technikę, balans, drybling, czyli coś rzadko spotykanego w naszej lidze. Mnie osobiście bardzo podoba się jego gra i sądzę, że w meczach ze słabszymi rywalami, jego kreatywność może okazać się skutecznym sposobem na przebicie się przez defensywę rywala. Nie grałby w Wiśle, gdybym nie musiał wspomnieć o minusach, obawiam się, że jak zostanie poznany przez ligowych rywali, to nie będzie miał już zbyt wiele czasu na obrót z piłką i może pojawić się większa liczba groźnych strat (tych jest już kilka na mecz), pod koniec meczu Furman już na pełnej szybkości do niego podbiegał, bo właśnie wyczuł sporą szansę na odbiór piłki. W derbach nie widzę go w pierwszym składzie, ale potem w mniej stykowych spotkaniach koniecznie powinien dostać swoją szansę!

Jego partner ze środka solidnie, widać brak ogrania, czasem spóźniony, jednak pomimo przerwy spowodowanej urazem zawsze grający z pełnym zaangażowaniem i za to go własnie uwielbiamy. Na derby chyba jednak za wcześnie, ale tak w 70 minucie meczu na KikoTime idealnie by się nadał, bez względu na to, czy mielibyśmy gonić rywala, czy bronić wyniku.

Trójka ofensywnych zawodników zagrała przeciętnie. Najlepiej wyglądał Bartosz i dziwię się postami, jakoby nie wykorzystał szansy. Kilka akcji skrzydłem przeprowadzonych, zabrakło dokładności przy wrzutkach (i aktywności partnerów w polu karnym), miał kilka błędów, nie był to idealny występ, jednak i tak prezentował się lepiej od kolegów. Wojtkowski dziś niestety najsłabszy na boisku. Za dużo podwórkowej gry, przypomina się wczesny Małecki, często podawał zbyt późno, miał dużo strat, dużo szumu, a efektów niewiele. Potencjał jednak ma spory, tylko, czy pokaże go zanim reszta drużyny odwróci się od niego? Mały i Brozio chyba nie pałają jakąś wielką sympatią, w sumie rzadko kiedy "młody" dostawał tak szybko pierwszy skład w Wiśle i patrząc na niektóre zagrania starszyzny odnoszę wrażenie, że dwa razy się zastanawiają zanim oddadzą piłkę młodszemu koledze. Boguski zaś zagrał równie słabo co w poprzednich meczach, z jego gry nie wynikało nic niestety. Czemu gra Boguś a nie Wojtkowski, czy Tibor? Bo z jego akcji może nic specjalnego nie wychodzi, ale nie robi głupich strat, z których rywale wychodzą z kontrami. Gra koślawo, kopie po autach, przyjmuje na 5 metrów, ale gra rozważnie i czasem znajdzie się w odpowiednim miejscu i czasie. Tylko czy takie bezpieczne podejście właśnie nie jest przyczyną zajmowania przez nas miejsc 5-9 w tabeli?

Kurczę, ciężko jest mi ocenić Brożka, w którego zawsze wierzyłem, natomiast nie daje mi on zbyt wiele argumentów by go bronić. Jego gra irytuje. Mniej lub bardziej niż gra Boguskiego, ale mnie na pewno dużo mniej niż gra Ondraska. To jest jego ostatni sezon w karierze, to raczej pewne. Sytuacja co nie podał Kostalowi przy kontrze tego samego kalibru co sam na sam z Górnikiem (pisałem wyżej o nie podawaniu piłek małolatom). Nie jestem pewny jak duży wpływ na jego grę ma brak ogrania, bo dziś wiele razy podejmował złe decyzje, np. kiedy trzeba było przegrać na drugą stronę zbyt długo trzymał piłkę i ją tracił. W doliczonym czasie gry, gdy Kryczka był na 25 metrze byłem pewien, że Brozio powtórzy strzał z meczu z Pogonią, ale niestety nie widział tego. Czekamy na rozwój transferowych spekulacji, wtedy ocenimy co z Pawłem, bo póki co jest nr 2 w ataku i czeka go sporo gry w tym sezonie, jeśli nie zacznie punktować, to może już w zimie pomyśli o emeryturze - poziom irytacji (własną grą) zdaje się rosnąć i rosnąć.

Zmiennicy solidnie, tradycyjnie zmiany poprawiają obraz naszej gry, co bardzo cieszy. Mały przeprowadził kilka akcji na skrzydle, przede wszystkim powodował spory strach w szeregach Płocczan i już nie byli tak aktywni w ofensywie. Petar bezbłędnie w środku, trochę drżałem gdy zobaczyłem ustawienie Petar-Tibor-Kamil w środku, ale tym razem daliśmy radę uzyskać dobry wynik. Martin pokazał się z niezłej strony, ciężko coś więcej napisać, Brozio zabrał mu realną szansę na bramkę. Już teraz nie pamiętam dokładnie, ale raz szybko uruchomił Cywkę rzutem z autu - czy po tej akcji zyskaliśmy karnego, czy to było jednak już po strzeleniu gola na 2:1?

Co do samego meczu, to przynajmniej po 7 minutach więcej się wydarzyło niż przez cały mecz ligowy .
Odpowiedz cytując