Też nie rozumiem dlaczego tak krytycznie podchodzicie do Halilovicia, ja odniosłem wrażenie, że raczej piłka mu nie przeszkadzała.
Zawiódł mnie Wojtkowski bo grał "na siebie", a nie "dla drużyny", z czego nie było żadnego pożytku - mnóstwo strat i nieudanych zagrań.
Pietrzak bezbarwnie, Cywka tak sobie - słabo wyglądają te nasze boki, więc chyba jednak są potrzebne nowe ogniwa, wbrew zastanowieniom wielu, dlaczego to Junco szuka na tych pozycjach wzmocnień...
Ożywiło się wszystko po wejściu Petara i Patryka, dobrze, że odpoczęli pozostali z pierwszego składu.
Kiko sporo zaryzykował tyloma zmianami w stosunku do meczu ligowego, ale znowu fortuna jest z nim. Oby znowu miał nosa w najbliższą sobotę
