czaro napisał(a):

Tak, oczywiście 9 punktów w 4 meczach to super wynik. Ale chyba zawsze jest coś, co można poprawić, więc zawsze jest, o czym rozmawiać?
1) Ale my nie gramy w ten sposób od 4 meczów, ale już od dłuższego czasu. Pomimo zmian w kadrze nie widzę rewolucji w stylu i sposobie gry. Więc chyba jest materiał do oceny?
2) Masz prawo do swojej oceny, ale to już nie mój problem.
3) Np. za trenera Kasperczaka (b. udane) i trenera Skorży (m. udane) takie schematy były. Natomiast w przeważającej większości przypadków trenerom nie udawało się zrealizować wizji, albo wybierali zły cel, stąd też na ligę polską przewaga potencjału ludzkiego wystarczyła, ale nigdy np. nie graliśmy w Lidze Mistrzów.
4) Pomiędzy nieprzewidywalnością (elementem losowym jako jednym z czynników wyniku, który utrudnia jego przewidzenie) a totalną losowością (losowość wyniku końcowego i niemożność przewidzenia wyniku) jest różnica. Gdyby piłka nożna była totalnie nieprzewidywalna, to równie dobrze mógłbyś się emocjonować i pisać na forum o tym, że ktoś gra w ruletkę w kasynie. Gdyby piłka nożna była totalnie nieprzewidywalna Wisła Kraków miałaby takie same szanse na zwycięstwo z Wisłą Płock jak z Lechem Poznań albo Manchesterem United. Ale tak chyba nie jest?
|
1) widać różnicę w stylu i sposobie gry. W skrócie, większa kontrola kosztem, co zrozumiałe, jakości w ofensywie. Zależnie od wahnięć formy zawodników i podejścia przeciwników, raz będzie lepiej, raz gorzej, ale tę filozofię Kiko od początku konsekwentnie wprowadza w życie. Wrażenia artystyczne na tym często cierpią, ale wyniki w tym sezonie bronią. Prawdę mówiąc, gdyby nie fatalny występ Ivana w Zabrzu moglibyśmy mieć dzisiaj komplet punktów. Przypominam, że to wszystko za pomocą zawodników, którzy przychodzą tu za darmo...
3) Były, ale dysponowaliśmy wtedy piłkarzami z innej półki.
I jeszcze ogólny komentarz. Bogatsze drużyny w zachodnich ligach dobierają piłkarzy do wizji gry. Z odpowiednimi umiejętnościami. Jeśli ktoś się nie sprawdza zastępują go inni. W Polsce to tak nie funkcjonuje. Zazwyczaj, szczególnie za darmo, z zarobkami, jakie oferuje Wisła, trudno o zawodników "kompletnych", którzy godziliby piękną dla oka grę ze skutecznością w defensywie. Mamy więc to co mamy. Oczywiście będzie jeszcze często lepiej, bo jak pisałem na gdzie indziej ani Boguski, ani Mały, ani Brlek nie grają tego co w najlepszych momentach tamtego sezonu, ale super rewolucji nie należy się spodziewać, bo nasi zawodnicy wyżej dupy nie podskoczą. A materiał ludzki jest jaki jest.
konvict1993 napisał(a):

|
Gorszego meczu chyba nigdy wcześniej nie widziałem, ale najważniejsze 3 pkt.
|
Ja pamiętam wiele podobnych w wykonaniu Wisły. Jeśli chodzi o innych ten mecz był bliźniaczo podobny do meczu Legii z Sandecją w poprzedniej kolejce.