|
Nie rozumiem twierdzenia niektórych, iż ten mecz oraz inne, w których zdobywaliśmy gole w końcówkach spotkań to jest szczęście. Równie dobrze możemy pisać o dużym pechu, że nie udaje się go zdobyć wcześniej. Z brukbetem dwa słupki, z Górnikiem masa sytuacji, tutaj też mogło coś wpaść. Oczywiście nie twierdzę, że było to dobre spotkanie w naszym wykonaniu. Wolę jednak takie mecze, niż nasze wyjazdy z poprzednich lat, kiedy każda akcja przeciwnika to było drżenie o stratę gola i z reguły dostawaliśmy 2-3 bramki. Tutaj w kolejnym już meczu nie pozwalamy przeciwnikowi niemal na nic ( z Górnikiem sytuacje praktycznie sami im stworzyliśmy, a właściwie Gonzalez). Cztery spotkania, w tym 3 na wyjeździe i 9 punktów. Zdecydowanie początek sezonu na plus.
|