|
Powiem Wam, że o ile z Arką nie mam problemu, bo ten zespół był paradoksalnie najbliżej awansu i nikt niczego dobrego się nie spodziewał (ja zakładałem dwa razy w....... po 1-4, 0-3)... a tu faktycznie dało się dostrzec, że chłopaki walczą + jednak reakcje gdzie część z nich płakała, bo wymknęła się im szansa POKAZANIA SIĘ w Europie, o tyle postawa Legii, Lecha i Jagiellonii serio budzi moje obrzydzenie.
Jagiellonia położyła się przed przeciętniakami z Azerbejdżanu, Lech - owszem, mieli więcej inicjatywy od Utrechtu, ale nie zapominajmy, że strzelili gola ze spalonego i grali przez prawie pół godziny z przewagą jednego grajka a mimo to dali się sponiewierać, no a o Legii to szkoda nawet strzępić ryja - w zeszłym roku przynajmniej mieli kim kąsać amatorów z Irlandii i Bośni, teraz na mistrza Kazachstanu który ma dwóch wybieganych murzynów już nie dało rady...
Duży żal, serio, jeszcze trener Lecha ma czelność mówić, że on zespołowi gratuluje i jest dumny. Uczymy wszystkich BYLEJAKOŚCI. Skoro po dwóch cienkich meczach drużyny, która finalnie odpada z europucharów, jej dowódca mówi, że JEST DUMNY to ja serio nie mam pytań... :|
|