|
Mecz jak mecz, przez 20 minut można było mieć nadzieję, że wgnieciemy Górnika w ziemię. Po 20 minutach niestety przestał grać Wojtkowski, stłamszony fizycznie i zaczęliśmy grać w 10 na 11, z pominięciem środka.
Co wcale nie oznacza, że nie mogliśmy tego wygrać, gdyby nie głupie błędy w obronie. Dla mnie ważne, że - ponownie - nie odpuściliśmy i walczyliśmy do końca.
To jest sport, czasem można przegrać, byle po walce.
|