|
Po pierwsze - to Kiko nie trafił ustawieniem. Za długo też według mnie zwlekał ze zmianami.
W przerwie już prosiło się Brożka wprowadzić za Bogusia, a Wojtkowskiego przerzucić na skrzydło.
Po drugie - kilka niezrozumiałych zachowań:
- Brlek ustawiony głęboko, przez co wykorzystujemy 20% jego możliwości - kto i dlaczego ustawia go przed Velezem ?
- Dlaczego gramy dzidę ala Zdenek ,jak nie ma kto tego zbierać? Chłopaki grali w 1 połowie chwilę dołem i wyglądało to dobrze.
Dodatkowo tutaj temat Cuesty - czy pn dostaje polecenia, żeby zawsze zaczynać od wydupcenia piłki w przód? Niech raz, drugi poszuka kogoś z obrony, a wykop to ostateczność.
- Schematy. Ja żadnych schematów w naszej grze nie widzę i mało tworzymy z samego rozgrywania, niestety.
Jedyny schemat jaki był u nas zauważalny to rzut rożny, z wycofaniem do Sadloka i wrzutką z lewej nogi.
Co do piłkarzy - to za wczoraj duży plus dla Sadloka i Veleza.
Gonzalez jak dla mnie to w Płocku ławka, niech przemysli sobie swoją grę, a Arsenic pogra. Zajebał nam wczoraj mecz.
Brozio - szkoda sytuacji, gdzie lobował, powinien to skończyć. W drugiej akcji, gdzie strzelał z woleja od klatki - gdyby nie gość, który się rzucił jak rambo - byłby gol.
Mógł ten mecz się inaczej ułożyć. Szkoda cholernie chociaż 1 pkt - teraz konieczne 3 pkt w Płocku i z żydami.
W Płocku zobaczyłbym z chęcią Carlitosa z Brożkiem od początku i Kostala albo Wojtkowskiego za Bogusia.
Mały się jak to on zagalopował w wywiadzie, ale też spory kamyk do ogórka trenera wrzucił mówiąc "Gra długimi piłkami była zamierzona"...
Zacznie się teraz chyba prawdziwy test Kiko - czy wyciągnie wnioski i podejdzie logicznie do sprawy. Może trzeba będzie kilku gości posadzić na ławce już w Płocku?
Oby tylko nie prezentował butnej postawy jak Maaskant i upierał się przy swoim - bo to równia pochyła.
Ostatnio edytowane przez El'kabat : 30.07.2017 o godz. 11:03.
|